Witajcie moi, wierni obserwatorzy! Wiosną zaczęłam szydełkować, z przerwami, dużą, okrągłą serwetę i dopiero teraz ją skończyłam. Ma 125 cm. średnicy. Jest w kolorze jasnego beżu.
Fotografowałam ten obrus, w oświetleniu dziennym i sztucznym, na różnych tłach, żeby wyeksponować wszystkie szczegóły roboty.
Zużyłam ok. 300 gram kordonka Muza 10. Zastosowałam szydełko Tulip nr 1,2. Pierwowzór tego modelu, z kordonka Aida 5, robiony szydełkiem nr 1,75 lub 2 osiągnie średnicę 1,5 metra. Jeżeli komuś jest potrzebny duży, okrągły obrus, to ten wzór idealnie się nadaje, bo robi się go w miarę szybko. W zasadzie, już po 37 okrążeniu, można go zakończyć, bez uszczerbku na wyglądzie. Ja nie wykonałam całego schematu, ze względu na wielkość moich okrągłych stołów. Niżej prezentuję ten obrus, na mniejszym stoliku, niż na balkonie.
Nie podkładam jaskrawego obrusa pod ażurowy, w domu.
Opis wykonania serwety:
Serwetę zaczęłam od 10 oczek łańcuszka zamkniętych w okrąg, oczkiem ścisłym. Schematy nr 1 i 2
do modelu 16 wykorzystałam, z tym, że zakończyłam ją na okrążeniu nr 50. Na schemacie nr 2 zaznaczałam kredkami wykonane okrążenia. Gazetka Szydełkowanie nr 2, z 2010 roku, jest już mocno sfatygowana i gdybym na siłę wycierała kredki, to by się podarła. Na opis modelu nr 21 nie zwracajcie uwagi. Mogłam zeskanować tylko całą stronę.








.jpg)














Iwonko, obrus jest bardzo piękny ,dużo pracy ale efekt powalający .Lubię takie zespoły, ciekawe wydarzenie .U nas też byli z Kolumbi, Chorwacji i innych państw w ramach projektu Śląsk kraina wielu kultur.Tradycyjnie każdego roku kilka zespołów z tej grupy jest w mojej parafii na mszy a potem tańczą na placu kościelnym.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ulu za pochwałę obrusa. Takie imprezy, to nie to, co pochody pierwszomajowe w komunie, prawda? W młodości byłyśmy odizolowane od kultur na świecie.
UsuńMasz rację, dzieje się wtedy w różnych miejscach, przemarsze, tańce na ulicy.
UsuńPreciosísimo mantel y que bonito el desfile. BESICOS.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz.
UsuńObrus jest imponujący: ładny i duży. Włożyłaś sporo pracy w jego powstanie. A Festiwal Kultur Świata jest niezwykły, kolorowy i roztańczony.
OdpowiedzUsuńDziękuję Antonino, tylko końcowe okrążenia były męczące, bo duże. Mnie się to święto bardzo podoba, ponieważ nie jest nastawione na handel, tylko na radość.
UsuńPiękny obrus. Zazdroszczę i gratuluję. Jola z Łodzi
OdpowiedzUsuńObrus nie jest trudny Jolu, szybciej bym go zrobiła, gdybym miała czas. Gęsty jest tylko środek, w którym okrążenia są nieduże. Warto samej spróbować szydełkowania. Polecam, bo jak się uda, to jest duża radość i satysfakcja.
UsuńThat 125 cm tablecloth turned out absolutely stunning. Finishing dozens of detailed rounds with a tiny hook takes serious patience, so stopping at round 50 to fit your table size was a brilliant call. I love seeing intricate openwork displayed on natural wood. Beyond the lovely craftwork, that Festival of World Cultures brought so much joyful energy to Grodzisk. Moving to live samba beats alongside performers from all over the world seems like pure magic.
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i komentarz.
UsuńPiękna serweta Iwonko. Okazała i bardzo ładny jest ten wzór. Ja jakoś dawno nie dziergałam kordonkiem. Pozdrawiam serdecznie 🌷🌷🌷
OdpowiedzUsuńDziękuję Marysiu za dobre słowo. Każda z nas robi to, co lubi i co jest jej potrzebne. Z grubszego kordonka szydełkuje się tak, jak z cienkiej włóczki. Ten wzór powinnam zrobić z grubszego kordonka, ale miałam zapas cienkiego.
UsuńIwonko wykonała kawał dobrej roboty 🙂 obrus imponujących rozmiarów, podziwiam za czas poświęcony. Ja ostatnio robiłam z kwadratów też duży, bardzo mnie już nudziły, ale musiałam skończyć 😉
OdpowiedzUsuńKilkanaście lat temu jak byłam nad morzem też trafiłam na taki Festiwal, było pięknie, kolorowo, wesoło, ludzie się bawili mimo że nie znali języków, muzyka połączyła wszystkich,bardzo mile to wspominam 🙂
Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję Marylko, dawno nie robiłam większych prac, szydełkowych, więc mnie naszło. Nad morzem, to ja spotykałam, grupy młodzieży, śpiewające rytmiczne utwory religijne i to też fajne było.
UsuńWspaniały obrus, pięknie się prezentuje na kontrastowym tle i po prostu na stole. Podziwiam raz jeszcze 👏👏👏
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo i pozdrawiam.
UsuńPrzepiękny obrus ❤️
OdpowiedzUsuńDziękuję, raz już go robiłam, tylko z cieniowanego kordonka, na życzenie koleżanki.. Ładnie i nowocześnie wyglądał, chociaż wzory były mniej widoczne.
UsuńIwonko jesteś i to z tak wspaniałym obrusem 😀 uroczo wygląda też z podkładem bo jest wydobyta jego głębia splotu. Fajne są takie festyny parady - bawmy się - dobrze ujęłaś kiedyś niewiele się działo pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńDziękuję, czytać mogę niedługo, bo zaraz mam piasek w oczach, a szydełkowaniem jakoś oczu nie męczę i tak w chwilach relaksu powstał obrus.
UsuńPiękna serweta.
OdpowiedzUsuńPrzypomniałaś mi lata, gdy i ja szydełkowałam podobne.
pozdrawiam
Dziękuję Basiu. Może moda na takie obrusy minęła, ale mnie to nie przeszkadza.
UsuńLovely photos. And the tablecloth is very pretty. Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
OdpowiedzUsuńDziękuję Lindo za odwiedziny i miły komentarz. jak widać, duża odległość nie jest przeszkodą. Pozdrawiam Cię również serdecznie.
UsuńKochana szydełko grzało się......piękna serweta, urocza......dobrej zabawy nigdy dość Pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńDziękuję Dusiu. Gdyby nie masa zajęć przy wnukach, to serweta powstałaby o wiele szybciej. Jak ja złapię szydełko, to nie ma zmiłuj, od razu chcę skończyć. Jak się robi przerwy, to zostają ufoki.
UsuńAleż piękna i ogromna serweta! 😍 125 cm średnicy robi wrażenie, a jasny beż dodaje jej elegancji. Podziwiam cierpliwość i precyzję wykonania. A Festiwal Kultur Świata w Grodzisku Mazowieckim brzmi równie ciekawie – wspaniale, że mieszkańcy mogą tak różnorodnie i radośnie spędzać czas! 🌸💃🌍”
OdpowiedzUsuńAlbo krócej, bardziej naturalnie:
„Przepiękna serweta! 😍 Ogrom pracy, cierpliwości i precyzji – efekt naprawdę zachwyca. A festiwal w Grodzisku brzmi fantastycznie, tyle kultur i muzyki w jednym miejscu! 🌍❤️
Dziękuję. To nie jest moja, pierwsza, praca, dziurawa, więc łatwo się robiło. Gorzej było z blokowaniem, gdyż wymagała większego styropianu, niż mam. Brzegi serwety żelazkiem formowałam. Stolik powinnam zmienić na nieco większy, bo jest lekki i kotka go przewraca, a serweta wyszła większa, niż planowałam.
Usuń
UsuńPiękny debiut! Gorzej z kotką, która najwyraźniej prowadzi własne testy stabilności mebli. 😄
Kotka jest duża i ciężka, zwaliła mi nawet telewizor z komody, razem z serwetą, na której stał. Musiałam kupić drugi i powiesiłam go na ścianie.
UsuńSerweta przecudnej urody 😚
OdpowiedzUsuńWymagała dużo pracy i czasu ale warto było- efekt końcowy - łał!
Lubię takie świeta ,uroczystości....
Dziękuję Beciu za pochwałę mojej pracy. Każdy pamięta pandemię i obawy, że normalne kontakty z ludźmi już nie wrócą. Teraz chętnie uczestniczymy w zabawach, bo wiemy, że nie zawsze możemy mieć taką możliwość.
UsuńSerweta zachwyca, ogrom wspaniałej pracy za Tobą Iwonko. A festiwal rzeczywiście niezwykły.
OdpowiedzUsuńDziękuję Basiu. Tylko końcowe, największe okrążenia były męczące i czułam, że to jest praca, a nie tylko relaks.
UsuńJaka piękna i okazała serweta! Jestem nią zachwycona! A co do festiwalu to wyobrażam sobie jaka to przyjemność wzięcie w nim udziału, nawet z boku. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci Karolinko za odwiedziny i miły komentarz.
Usuń