środa, 6 grudnia 2017

Chusta "Orchidea" i lektura na środę.

Baktus wykonany ściegiem rowkowym z dosyć grubej wełny z akrylem drapał mnie w szyję.  Zrobioną kiedyś do niego czapkę bardzo lubię, a że zostało trochę włóczki, postanowiłam wydziergać coś ażurowego do kompletu. Wykorzystałam wzór chusty "Czerwona orchidea". http://www.liveinternet.ru/users/zhivaya_reka/post374726937/
Tylko jedno zdjęcie zrobiłam w plenerze , bo u nas Mikołajki są deszczowe.
Moja wersja chusty nieco odbiega od pięknego pierwowzoru, z racji koloru, przeznaczenia i ponieważ opis znalazłam dopiero po jej wykonaniu. Aby  ją zmniejszyć ażur zaczęłam po uzyskaniu 117 oczek na drutach, ale i tak wyszła spora (120cm/100cm/100cm/55cm.). Jest szeroka,ale niezbyt wysoka. Jej wielkość jest zbliżona do mojej pierwszej chusty, w kolorze wrzosu, którą do tej pory używam najczęściej, do kurtek.
  Moja orchidea jest lejąca i znacznie delikatniejsza od sztywnego baktusa. Myślę, że ją polubię.





Tu widać szczegóły nietrudnego, a całkiem ładnego ażuru.


Po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów powieści Lucyny Olejniczak "Kobiety z ulicy Grodzkiej", musiałam czekać parę miesięcy na kolejne części. Im dalej czytam, tym robi się ciekawiej. Akcja trzeciego tomu (Matylda -368 stron)  ma miejsce w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Wiktoria - spadkobierczyni apteki przy ulicy Grodzkiej w Krakowie, po wielu perypetiach, znalazła w końcu szczęście, ale jej życie przerwał tragiczny wypadek. Pozostała po niej córka, Matylda, której losy są przepełnione niebezpieczeństwami. Niektórzy wierzą, że klątwa przestanie działać po wybaczeniu.













Wiele się dzieje w życiu Matyldy w czwartej części powieści, 480 stron trzymających w napięciu. Małżeństwo, narodziny córki Weroniki, wybuch II wojny światowej, okupacja. Silna, empatyczna kobieta pomaga każdemu, kto znajdzie się w potrzebie. Weronika jest pierwszą dziewczyną wychowaną w pełnej rodzinie, klątwa minęła.









Pozdrawiam Was i życząc hojnego Mikołaja !

28 komentarzy:

  1. Bardzo ładna chustka taka fajna nie za duża i na pewno cieplutka ,wygląda na taką mięsistą.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zauważyłaś Ninko,nie jest to mgiełka,ale mięsista, ciepła chusta i cieszę się,że wyszła niewielka,bo ma zastąpić szalik.

      Usuń
  2. Piękna chusta!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czerwieni wzór wyglądałby bardziej kwiatowo Doniu,ale czapka jest beżowa i ten kolor bardziej do niej pasuje.

      Usuń
  3. Iwonko Ty to jesteś królową drutów,twoje chusty są zachwycające,dopracowane w każdym calu 🙂
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo Marylko, to wielki komplement,zawsze uważałam,że tylko szydełkiem potrafię machać,a na drutach raczkuję.

      Usuń
  4. Śliczny baktus z pięknym wzorem. Twoje chusty wszystkie są śliczne.
    Ostatnio zaniedbałam druty na rzecz frywolitek a one zajmują dużo czasu.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracy ogrom przy frywolitkach,ale można je używać wiele lat,wystarczy uprać i wykrochmalić.

      Usuń
  5. Chusta rewelacyjna, cudeńko.
    Weronikę muszę zdobyć, bo trzy poprzednie KOBIETY przeczytałam. Grudniczka wyślę niebawem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym jest właśnie problem Basiu,że nie zawsze można wszystkie tomy zdobyć. Grudnika chętnie przygarnę,tylko w okresie przedświątecznym przesyłki mogą dłużej iść,czy nie zwiędnie?

      Usuń
  6. Iwonko prześliczna chusta w uroczym kolorku i wzorku :) O tej serii nie znam szkoda, że Ci się kolejne części nie trafiły.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie części tej powieści przeczytałam Beatko,tylko dwie pierwsze " Hanka" i " Wiktoria", kilka miesięcy wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna chusta mi jeszcze brak odwagi zrobić chustę na drutach 😜😜😜😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu,początek chusty dla nowicjuszek jest najtrudniejszy,ale są dokładne opisy w Internecie.Potem można wybrać łatwy wzór,albo dziergać trudniejszy, razem z Maknetą zgodnie z filmikami. Warto się odważyć.

      Usuń
  9. Witaj Iwonko ,chusta świetna i mi kolor się bardzo podoba.
    Zachęciłaś do tej lektury,szkoda że nie da się czytać przy dzierganiu,ja nie umie może ktoś potrafi.
    Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo.Ja też nie potrafię czytać i dziergać jednocześnie. Gdybym nawet się nauczyła, to byłoby to byle jakie dzierganie i czytanie po łebkach,a ja uważam, że jak coś robić,to porządnie.

      Usuń
  10. Chusta odjazdowa,a książeczki,które reklamujesz już przeczytane:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jadziu,chustę już noszę do płaszczyka w kolorze kakao,grzeje,a nie gryzie i z tego bardzo się cieszę.

      Usuń
  11. Oczarowana jestem tą chustą jest cudowna.Wzor bardzo ciekawy.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie oczarował ten czerwony,duży oryginał.

      Usuń
  12. Красивая шаль, отличный узор и связана красиво! С уважением!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często korzystam z rosyjskich wzorów,zawsze mają coś ciekawego w sobie.Dziękuję Irino.

      Usuń
  13. Piekna chusta Iwonko. Po raz kolejny podziwiam Twoje umiejętności i chylę czoła!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z umiejętnościami jest tak Renko,że trzeba je podgrzewać. Co jakiś czas warto zrobić jakąś chustę,czapkę lub serwetkę,wtedy się tego nie zapomina,a nawet doskonali.

      Usuń
  14. Piękna chusta! a książki również przeczytane (pochłonięte mówiąc ściślej). Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubimy książki o silnych kobietach,bo one dają nam przekonania,że my również poradzimy sobie z przeciwnościami losu.

      Usuń
  15. Iwonko, serdeczności świąteczne i noworoczne dla Ciebie i Twojej Rodzinki-Bea♥

    OdpowiedzUsuń