sobota, 14 lutego 2026

Walentynkowa pilotka dla malucha.

Wiele niemowląt odrzuca czapki, a ich mamy nie wiedzą dlaczego, bo im tego nie powiedzą. Przyczyną jest brak komfortu dziecka, z powodu nieodpowiedniego materiału, uwierających szwów lub duszących troczków. Moje dzieci i wnuki nie sprawiały problemów przy zakładaniu czapek, ponieważ zwracałam szczególną uwagę na ich fason i jakość materiału. Ciepłą, czekoladową pilotkę zrobiłam dla dziecka najmłodszego, w rodzinie, na obwód główki 45 cm. i głębokość 18 cm. Może bezszwową, luźną czapeczkę, z mięciutkiej wełenki chłopczyk polubi. 

Wykonanie:
Zaczęłam dziergać czapeczkę na drutach prostych, nr 2,5  od nauszników, robionych samymi oczkami prawymi. Wełenka cieniutka, więc połączyłam 2 nitki. Na każdy nausznik nabrałam 5 oczek i zwiększałam ich ilość, w co drugim rzędzie po 2 oczka, aż do 14 - tu. 



Następnie wzięłam druty okrągłe i przełożyłam 14 oczek nausznika, dobrałam 42 oczka na przód czapki, przełożyłam 14 oczek drugiego nausznika, dobrałam 22 oczka na tył czapki  i uzyskałam łącznie 92 oczka. Dalej wykonałam ok. 3 cm podwójnego ściągacza. 






Górną część czapki dziergałam ściegiem:
I okrążenie: oczka lewe, II okrążenie: 1 oczko prawe, 1 oczko lewe i powtarzać. 




Polska reprezentacja olimpijska miała szarobiałe czapki, wykonane tym ściegiem, dlatego nazwałam go olimpijskim.




Wyżej widoczny przód czapki, niżej, tył. 








Po wykonaniu 7 cm  ściegu olimpijskiego, zmniejszałam liczbę oczek.


Po ściągnięciu góry, dorobiłam szydełkiem antenkę. Pasek z trzema dziurkami na guzik zaczęłam od czterech oczek i wykonałam półsłupkami. Guzik przyszyłam elastyczną, mocną nitką.



Cieszę się, że tę pilotkę zdążyłam zrobić przed zapowiadanymi mrozami. Taki drobiazg, a kształtowanie główki zajęło mi sporo czasu.




POZDRAWIAM WSZYSTKICH WALENTYNKOWO !