Nigdy dotąd nie nosiłam na sobie zieleni, więc uznałam, że czas najwyższy zacząć. Szmaragdową chustę Gail powstała w tydzień, wydziergałam ją z jednego motka, niezidentyfikowanej, bardzo cienkiej wełenki z meszkiem. Zastosowałam: oczko środkowe, po 3 oczka brzegowe oraz 6 powtórzeń pierwszego diagramu wzoru. Moja Gail nr 2 jest trochę mniejsza od poprzedniej, bardzo lekka, poręczna, łatwo się blokuje, jej wymiary to: 166cm/122cm/84cm. Myślę, że tym razem wykonałam wzór bezbłędnie
i jestem z niej zadowolona.
i jestem z niej zadowolona.
Najlepiej wychodzą zdjęcia chust na śniegu lub w zieleni, ale oba warianty nie były możliwe, śniegu brak, a zieleni w zieleni nie ryzykowałam. Zdjęcia robione były w różnym oświetleniu, trudno było uchwycić prawdziwą barwę żywej zieleni, z nutą mięty
i seledynu, najbliższe oryginału jest zdjęcie w oknie.
i seledynu, najbliższe oryginału jest zdjęcie w oknie.
W domowej sesji zdjęciowej pomagała mi synowa. Na tych zdjęciach uchwyciłam cały wzór chusty.
Na pomarańczowym tle troszkę lepiej widać, że to nie turkus.
Chusta jest tak delikatna i zwiewna, że próbowałyśmy ukręcić z niej różę.
Ma tylko jeden ząbek na rogu i tym optymistycznym akcentem kończę post.
