niedziela, 7 lipca 2013

Skarpetkowy zawrót głowy.

Dotarła do mnie w piątek paczka wymiankowa od Urszuli. Nareszcie  mam coś bardzo ciepłego, miłego i ślicznego na stopy! 
Oprócz nadspodziewanie dużej liczby skarpetek, Ula przysłała mi jeszcze: cudną frywolitkową zakładkę do książek, uroczy woreczek pełen cukierków,  różany bukiet i bardzo wypracowanego łabądka. Cukierków już nie ma, bo oboje z Kacprem lubimy słodycze i wcale po nas tego nie widać. Woreczek przeznaczę na biżuterię, bukiecik nie zwiędnie nawet na dużym słońcu. 



 Ulu wielkie, wielkie dzięki, sprawiłaś mi ogromną przyjemność !                                                                                                                                                       
Chociaż w piątek upał był niesamowity, od razu zrobiliśmy z Julusiem użytek z prezentów,
a mąż zabawił się w fotografa.
 Wszystkie skarpetki są w naszych ulubionych kolorach, milutkie, cieplutkie i idealnie dopasowane wielkością. Mnie noga już raczej nie urośnie, a dziecku do zimy z pewnością.









Koniec rozgrzewania lodowatych nóg, mam ochotę wykonać  taki taniec radości, jak poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=6tKc_-RtpT0










Witam serdecznie nowych obserwatorów. Czuję się również zobowiązana wyjaśnić wszystkim, że oglądam systematycznie Wasze blogi, ale tam, gdzie często ostatnio przebywam, Internet działa tragicznie i nie zawsze moje komentarze są zapisywane.

30 komentarzy:

  1. Bardzo fajny prezent i praktyczny-co najważniejsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ważne, że nie zostawiają odciśnietych śladów na nogach, jak kupne.

      Usuń
  2. Fajnie ze trafiłam z prezentami ale dla Julka troszke za duze skarpety ale dorosnie do nich dziekuje jeszcze raz za prezenty od ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julek ma dopiero 10 miesięcy i waży równo 10 kg, ale sądząc po jego apetycie, to bardzo szybko skarpetunie będą akurat, a przecież najbardziej będą mu potrzebne zimą.

      Usuń
  3. No to mam poprzeczkę wysoko ustawioną :-) Śliczne dostałaś skarpeciochy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że zrobisz trochę dłuższe.

      Usuń
  4. Piękne skarpetki i taka ilość. Grunt, że stopy nie będą marzły. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda ilość skarpet będzie wykorzystana do maximum.

      Usuń
  5. Piękny prezent, skarpety to niezbędna sprawa dla "zmarźlaków stopowych", a te skarpety są wyjątkowe. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie do tych zmarźlaków stopowych należę, co dziwne, bo mierzone krążenie nawet w naczyniach włoskowatych mam wzorcowe i jedynym lekarstwem są takie skarpetki.

      Usuń
  6. tez sie kiedyś nauczę takie cuda robić jak Ty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po co czekać na kiedyś, od razu weź szydełko do ręki, tak jak ja zachwycona chustami innych, wzięłam druty i wprawiam się. W tym poście, mojej roboty jest tylko różowy obrusik, na którym leżą prezenty od Uli.

      Usuń
  7. Tak więc zima Ci kochana nie będzie groźna, nie dość ,że ładne to i ciepłe pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu, wcale nie będę czekać do zimy, w domu dwupoziomowym w chłodniejsze dni ciągnie po nogach.

      Usuń
  8. Podziwiam i się zachwycam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Iwona, красивые подарки и вам всем теперь не страшны холода.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skarpety super. Jak estetycznie wykonana pięta ! I kolorki fajne.
    Udała Ci się ta wymianka :)
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne skarpetki dostałaś :) nie dziwi się, że się cieszysz. Fajna wymianka-Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, czy bardziej lubię prezenty dostawać, czy dawać?
      Z reguły nie koszt,lecz pomysł jest najistotniejszy. Skarpetki są super, mają wzmocnione pięty, ściegiem przypominającym drobniutki plaster miodu.Pozdrawiam Was wszystkie.

      Usuń
  12. Iwonko ale masz super ocieplacze nóg - Kacperek jaki fajny !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, Kacperek jest fajny, ma już 10 lat, a w tym poście jest tylko zdjęcie Julusia, który ma 10 miesięcy.

      Usuń
  13. Moje dzieci też chadzały kiedyś w takich skarpetach:) Lubię takie ocieplacze na nogi w zimowe dni. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Są to wielkie skarpetki :-)
    Ajka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje są dobre i nie będą czekały do zimy, a Julkowi nóżka urośnie, pozdrawiam w pośpiechu, bo już się obudził.

      Usuń
  15. Ja też chcę takie skarpety ! Zazdroszczę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałe te skarpetki! A Kacper najwspanialszy!
    Tak sobie porównałam Alutkę, co ma 14 mies teraz i całe 7 500 w porywach. No nic nie źre ta dziecina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To współczuję karmienia, Julek już 2 miesiące temu 8 kg przekroczył, ale to chłopak.

      Usuń
  17. Ja imiona pomyliłam, sorry. Juluś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam, że Juluś ma dopiero 11 miesięcy.

      Usuń