sobota, 4 kwietnia 2026

Wielkanocne życzenia i prezent od Basi.



 Dzisiaj u nas tak wiało, że koszyczkowe koronki fruwały. Udało mi się donieść święconkę w całości. Amarylisy się zbuntowały, za to grudnik pomylił święta i ponownie zakwitł. 

 Niech wiosna zakwitnie radością, w Waszych sercach, pod promieniami łask,
wypływających z Cudu Zmartwychwstania Chrystusa.

Miałam trochę kłopotów, dlatego nie zamieszczałam postów. Jak macie dobrego, dentystę, to go nie zmieniajcie, bo mogą powstać problemy. Mnie się nie chciało jechać do Skierniewic na usunięcie zęba i młody chirurg zafundował mi suchy zębodół oraz naciągniecie kręgów szyjnych. Z jednej wizyty w klinice, zrobiły się cztery, bo codziennie zamiast mniej, to gorzej bolało i tylko zmiany opatrunków pomagały, a na leki przeciwbólowe jestem uczulona. Po 10-ciu dniach dopiero zaczęło się goić i już jest dobrze, nawet pasztety i babki wielkanocne dałam radę upiec. 

Nie prezentowałam jeszcze akwarelki autorstwa Basi, z bloga "Pięć pór roku". Miesiąc Pocztą Polską szła, ale w końcu ją mam. Jest piękna, bardzo dziękuję Basiu.

Pozdrawiam wszystkich przedświątecznie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz