Miałam trochę kłopotów, dlatego nie zamieszczałam postów. Jak macie dobrego, dentystę, to go nie zmieniajcie, bo mogą powstać problemy. Mnie się nie chciało jechać do Skierniewic na usunięcie zęba i młody chirurg zafundował mi suchy zębodół oraz naciągniecie kręgów szyjnych. Z jednej wizyty w klinice, zrobiły się cztery, bo codziennie zamiast mniej, to gorzej bolało i tylko zmiany opatrunków pomagały, a na leki przeciwbólowe jestem uczulona. Po 10-ciu dniach dopiero zaczęło się goić i już jest dobrze, nawet pasztety i babki wielkanocne dałam radę upiec.
Nie prezentowałam jeszcze akwarelki autorstwa Basi, z bloga "Pięć pór roku". Miesiąc Pocztą Polską szła, ale w końcu ją mam. Jest piękna, bardzo dziękuję Basiu.
Pozdrawiam wszystkich przedświątecznie!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz