środa, 22 września 2021

Święto Kwiatów Owoców i Warzyw - uzupełnienie

Uzupełniam relację fotograficzną naszego święta. Podziwialiśmy wystawy i robiliśmy zakupy w pomieszczeniach i na ulicach, nawet w deszczu. 2 pierwsze zdjęcia nie są moje, ale te kompozycje oglądałam. Pozdrawiwm wszystkich serdecznie!














sobota, 18 września 2021

Święto Kwiatów Owoców i Warzyw wznowione.

Hura! Wracamy do normalności, nasze miasto znowu  radośnie świętuje. Program  44-tego "Święta Kwiatów Owoców i Warzyw" jest ciekawy. Są relacje na żywo w Internecie. Mnie jak zwykle, najbardziej interesowała wystawa z jesiennymi kompozycjami. 

Mam kłopoty z wstawieniem najciekawszych zdjęć, zrobionych aparatem, więc na razie pokazuję te z komórki.




 Jako jedna z pierwszych, obejrzałam tam również kopię"Bitwy pod Grunwaldem" Jana Matejki, w skali 1 na 1, w odnowionej starej ramie oryginału. Jest to niesamowita praca Pana  Ireneusza Rolewskiego. 

Deszcz mnie zniechęcił do uczestnictwa w dzisiejszych atrakcjach, na ulicach miasta. Mam nadzieję, że jutro się wypogodzi. Pozdrawiam wszystkich serdecznie!


sobota, 14 sierpnia 2021

Kwiatowa serwetka i lektura



Witajcie, latem nie sposób odmówić sobie wykonania kwiatowej serwetki. Są wzory, do których się wraca. Ten schemat szydełkowałam kiedyś, z bardzo cienkiego kordonka. Wyszło piękne maleństwo, a  kordonka sporo zostało, więc  zrobiłam powtórkę,  w 2 nitki. 
Serwetka jest biała, to mocne słońce i zielone, trawiaste tło zmieniły nieco jej kolor na zdjęciu. 
Troszkę trudniej manipulować szydełkiem, kiedy trzeba chwytać dwie mocno skręcone nitki, ale szydełko nr 1,25 sobie poradziło, a serwetka ma średnicę 36 cm i jest dosyć sztywna nawet bez krochmalenia. Dla chętnych, dołączam schemat serwetki, do wykorzystania. Jest czytelny i bardzo łatwy w robocie.  Sugeruję kordonek średniej grubości.  




















Czy wiecie, że w Polsce, w XVII wieku, w Zamościu istniał harem. Prawdziwą historię młodziutkiej dziewczyny, która z powodu nędzy chłopskiej rodziny została sprzedana polskiemu arystokracie, opisała Alex Vastatrix w powieści " Harem" . Powieść wciąga i wzrusza od pierwszej do pięćsetnej strony, a jednocześnie naświetla fakty historyczne. Dziewczyny kupował, do czasu własnego ożenku, młody magnat Jan Zamoyski, później pierwszy małżonek Królowej Marysieńki Sobieskiej.                     

Na koniec, prezentuję  towarzyszące mi wiernie zwierzątka. Wczoraj usłyszałam opinię, że to od nich powinniśmy się uczyć, jak żyć. Trudno się z tym nie zgodzić.

Yoshiko w nowej fryzurze z gumeczkami. Ze spinek zrezygnowałyśmy, żeby ich nie połknęła. Pluszaki dzieciaków na osiedlu nazywane są jej imieniem. Sąsiedzi ją chwalą, bo jest bardzo przyjazna i cicha. Ona rozmawia ze mną, ale nie szczeka, chociaż potrafi. Fiona w ciągu dnia się chowa lub szuka siedziska jak najwyżej, by uciec przed stale goniącą ją, szukającą zabawy Yoshi. Kotka do mnie się łasi, jak suczka śpi, czyli w nocy.





Pozdrawiam wszystkich słonecznie i gorąco!

wtorek, 8 czerwca 2021

Czerwcowe pomysły

Słońce pobudza  mnie do działania, jakoś siły przybywa, lśniące okna, fryzura i różne drobiazgi stają się bardzo ważne. Obie z Yoshiko byłyśmy u fryzjera, każda u swojego. Ja czekałam na termin 3 dni, ona miesiąc. Mała była bardzo dzielna, przyzwyczajona do suszarki wcale się nie bała maszynki, wszystkie zabiegi jej się bardzo podobały. Cierpliwa dama w każdym calu. Kudłata Yoshiko wyglądała uroczo, ale się strasznie brudziła, ostrzyżona jest łatwiejsza w pilęgnacji,tylko mam dużo zabawy z wpinaniem spinek, bo jest bardzo ruchliwa i je gubi.

Poranna kawka, na balkonie, pod lipą lepiej smakuje, niż w domu. Poprzednie trzy podkładki do ekspresu używałam codziennie, ponad rok, kotka też czasami je porywała do zabawy i w końcu się zmechaciły. Tym razem zrobiłam ich więcej, troszkę większe i sztywniejsze. Zastosowałam proste wzory, różne, bo to nie komplet, wykorzystywane są pojedynczo. Przy zastosowaniu szydełka nr 1, 75 lub nr 2 osiągnęły średnice po 11 cm. Niebieskie byłyby większe, gdybym cały schemat wykorzystała.



Pelargonie z zeszłego roku udało mi się przechować w piwnicy i ponownie kwitną, jak oszalałe. Z sześciu skrzynek pozostały cztery, ale to i tak dobry wynik.


Miałam na tym parapecie dwie plastikowe doniczki z amarylisem i storczykiem.  Pięknie kwitły przez szereg lat, aż w końcu przestały i  uschły. Podlewałam i nic. Jedną doniczke wyrzuciłam, o drugiej zapomniałam. Po roku zmieniłam ziemię, rozdzieliłam coś w rodzaju bulwy, na dwie części, które na próbę wsadziłam do starych doniczek ceramicznych i podlałam. Po tygodniu zaczęło coś wychodzić, po dwóch jest to, ale co? Jak myślicie? 
Lubię, jak jest tak ciepło, pozdrawiam gorąco!

wtorek, 11 maja 2021

Kocyk dla maluszka, na wiosnę i lato.

Witajcie nareszcie wiosennie !

W kwietniu, w rodzinie urodził się chłopczyk. Chociaż nie jest moim wnukiem, uznałam, że muszę go powitać własnoręcznie zrobionym  prezentem. Marzył mi się przewiewny kocyk, w kolorach białej, mlecznej i gorzkiej czekolady, wyszło troszkę inaczej, ale mam nadzieję, że się spodoba, bo jest w ulubionych kolorach mamy i wygląda na  chłopięcy. Ma kształt kwadratu o boku 85 cm. 





























  Opis wykonania:   

Zużyłam 30 dkg włóczki alize bella. 6 motków po 50 g, 180m, 100% bawełny, w kolorach: ecru - nr 01 oraz brązu - nr 466. Jaśniejszego brązu i ciemnego beżu nr 629. Włóczka jest dosyć cienka, więc zastosowałam szydełko nr 2 i robiłam luźniej, niż serwetkę.









Nie wszystkie, kolorowe kwadraty są trudne do wykonania,  Oto przykład ładnego, łatwego wzoru, który się szybko zapamietuje i nie potrzeba ciągle patrzeć na schemat. Osobom początkującym trudność może sprawiać jedynie zmiana kolorów. 
Każdy kwadracik zaczynałam od brązowego kółka z 5-ciu oczek łańcuszka i dalej szydełkowałam według schematu,  zmieniając kolory, w różnych miejscach, żeby nie było zgrubień, jednocześnie wrabiając w następnym okrążeniu kilkucentymetrowe końcówki nitek, by łączenia nie były widoczne.







Bok skończonego kwadratu, po ośmiu okrążeniach, przed blokowaniem miał 12 cm.







Wykonałam 36 kwadratów, które zszyłam igłą dziewiarską, ściegiem płaskim, sposobem pokazanym tu: https://pl.pinterest.com/pin/584342120394670790/


Po zszyciu kwadratów zrobiłam beżową  włóczką  jedno okrążenie listwy, muszelkami z 5-ciu słupków.
Następnie brązową nitką wyrównałam kwadrat, jak widać półsłupkami, słupkami i oczkami łancuszka. Dodałam jeszcze 2  okrążenia półsłupkami i wykonałam brązowe muszelki, dokładnie nad beżowymi.


W rogu muszelka składa sie z 7-miu słupków.











Ostatnie okrążenie: *1półsłupek, 3 oczka łańcuszka, półsłupek, pikotek z czterech oczek łańcuszka*






Blokowanie kocyka na mokro, po upraniu w szamponie dla dzieci było konieczne. W każdy pikotek wbiłam szpilkę w styropian.















Dorzucam jeszcze zdjęcia mojej Yoshi, która na tyle urosła, że biega po schodach i goni dzieciaki, żeby je polizać. Teraz bardziej przypomina mopa, niż psa, gdyż nie da sobie grzywki związać w palmę. Mnie nie odstępuje i lubi smycz.
Tylko ja  i maluchy prawidłowo ją nazywamy. Inni członkowie rodziny wołają na nią "Dywan" lub "Siuśka".

Wszystkich cieplutko pozdrawiam !

środa, 31 marca 2021

Afgański kwadrat i życzenia świąteczne.

 Afgańskie, barwne kwadraty są piękne. Wzór mnie zauroczył, ale nie mogłam sobie z nim poradzić. Z reguły nie miewam kłopotów z odczytaniem i wykonaniem schematu  na szydełko, więc się zdenerwowałam. Może źle odczytałam oznaczenia? 


Jak widzicie, nie zrezygnowałam z wykonania. Problem stwarzało jedno okrążenie, decydujące o ostatecznym kształcie robótki. Kombinowałam dotąd, aż zrobiłam kwadratową serwetkę, o boku 30 cm. Jest wykonana z cieniutkiego kordonka, więc wyszła delikatna jak mgiełka, do koszyczka lub na inną wielkanocna dekorację idealna. Na wezgłowiu łóżka też nieźle się prezentuje.


To już drugą Wielkanoc będziemy przeżywać w trakcie pandemii. Życzę Wam wszystkim, wiosennego nastroju i zdrowego, świętowania, bez tłumów, za to z nadzieją, że będzie lepiej !


Opis wykonania afgańskiego kwadratu:

Serwetkę zaczęłam ją robić szydełkiem nr 0,85 według schematu z rosyjskiem opisem. W jednym okrążeniu, krzyżujące się pięciokrotne i trzykrotne słupki nie wyglądały ciekawie.  Wychodziła mi ruszająca się  plątanina nitek, która nie tworzyła kwadratu.






Wykorzystałam więc drugi, uproszczony schemat, żeby z rozety uzyskać kwadrat.

Aby uzyskać stabilny kwadrat, szydełkowałam  białą nitką :
- 3 oczka łańcuszka, zamiast słupka,
- 8 oczek łańcuszka,
- 1 słupek,
- 5 oczek łańcuszka,
- 2 potrójne słupki, połączone na górze,
- 5 oczek łańcuszka,
- 1 słupek,
- 3 oczka łańcuszka,
- 3 półsłupki,
-10 oczek łańcuszka,
- 3 pólsłupki,
- 3 oczka łańcuszka,
- 1 słupek,
- 5 oczek łańcuszka,
- 2 potrójne słupki połączone na górze,
- 5 oczek łańcuszka, - 1 słupek - 8 oczek łańcuszka itd.

Dalej powiększałam kwadrat wzorem siatki dotąd, aż uzyskałam odpowiednią liczbę krateczek na wszystkie elementy koronki. Powinno być 28 krateczek na  bok. Schemat  koronki widoczny niżej, w wersjach  biaoczarnej i kolorowej. Warto spojrzeć na obie.


Kolejną wersję afgańskiego kwadratu, w dwóch kolorach, z grubszej nitki znalazłam tu:
Żałuję, że natknęłam się na ten filmik dopiero po wykonaniu swojej wersji. Problematyczne okrążenie jest tu jeszcze bardziej uproszczone i wygląda ładnie.