sobota, 4 lipca 2020

Biały sweterek z czapeczką dla noworodka.


Witajcie, czerwiec minął mi na, odwiedzinach dzieciaków oraz  przygotowaniu wyprawki dla noworodka. Radości było co niemiara, gdy chłopcy z piskiem biegali po domu, niestety głównie po schodach. Nie oczekuję na kolejnego wnuka, biały komplecik zrobiłam dla wnusia koleżanki.
Na pierwszym zdjęciu, robionym w słońcu, dobrze widać biel dzianiny, ale guziczki mają zmienione kolory. Drugie zdjęcie cyknięte wieczorem wiernie pokazuje kolory lokomotyw na białych guziczkach, za to dzianina wygląda, jak przybrudzona.

Sweterek ma  obszerne rękawki,  jest mięciutki i łatwy do zakładania, czapeczka zasłoni czółko i uszy dziecka, a pompon będzie bardziej nad czołem, niż na czubku głowy. Mam nadzieję, że się spodoba. Podaję wymiary kompletu uzyskane po upraniu i blokowaniu:
- długość całego sweterka 26 cm, a od pachy w dół 14 cm,
- wysokość karczka  9 cm,
- obwód sweterka 48 cm razem z listwami na zapięcie,
- obwód rękawka w najszerszym miejscu 18 cm,
- długość rękawka od pachy w dół 13 cm,
- długość rękawka od szyjki w dół 25 cm,






Przód czapeczki:
wysokość klina 11 cm,
szerokość klina 9 cm.









Tył czapeczki:

odległość od pompona do środka tyłu -12 cm










Niżej widoczna czapeczka z boku.

Opis wykonania kompletu:
Niektóre wymiary w trakcie dziergania różnią się od końcowych, z powodu plastycznego wzoru.
Wybrałam  sprawdzony fason i zastosowałam cieniutką włóczkę  DMC HONEY  BABY KNITTING, 2 motki po 301 m/50 gram i druty nr 2.
1) Zaczęłam dzierganie sweterka od rzeczy najtrudniejszej, czyli rękawków. Muszą być identyczne.
    Nie radzę robienia ich oddzielnie ! Na jeden drut, nabrałam z dwóch motków, 2 razy po 42
    oczka 
i przerobiłam 2 cm pojedynczym ściągaczem.
2) Zanim przeszłam do ażuru, wykonałam i rząd oczek lewych dodając równomiernie 8 oczek w
     każdym rękawku.
3) Mając 50 oczek na drucie na każdy rękawek, rozpoczęłam wykonanie ażuru wg. schematu, z sieci.
    1 oczko brzeg. - 4 raporty po 12 oczek, rozdzielone znacznikami - 1 o. brzeg.
Oznaczenia zinterpretowałam następująco:
pionowa kreska - oczko prawe
pozioma kreska - oczko lewe
kółeczko - narzut
M - 3 oczka razem na prawo
Schemat pokazuje  tylko prawą stronę roboty, czyli dotyczy okrążeń. Na drutach prostych należy w rzędach parzystych zamieniać oczka prawe, na lewe i odwrotnie.
4) Po wykonaniu całego schematu ażuru, czyli 12-tu rzędów, w 13-tym rzędzie dodałam na brzegach
    rękawków po 1 narzucie.
5)  W kolejnych 11 rzędach rękawki miały po 54 oczka.
6)  Znowu zwiększyłam szerokość rękawków na każdym brzegu, po 1 oczku, najpierw do 56 oczek, a potem,
  po 6-ciu rzędach do 58 oczek.
7) W momencie, gdy rękawek miał 20 cm, w najszerszym miejscu i 10 cm długości, przestałam go poszerzać,
     tylko wydłużyłam do 15 cm.
8) Następnym etapem jest stopniowe zwężanie każdego rękawka o 4 oczka, z każdego brzegu
    i pozostawienie 44 oczek. To jest trudny moment roboty, bo wzór trzeba wpasować. Znaczniki
    zdecydowanie to ułatwiają. Pilnujcie, żeby Wam robótka nie spadła z drutu, bo w przypadku
    cienkiej włóczki i plastycznego ażuru, to duży kłopot. Długość skończonego rękawka razem ze
    ściągaczem wynosiła 15 cm. Ostatniego  rzędu nie zakończyłam, przełożyłam na druty z żyłką.
9) Na tors nabrałam 140 oczek i wykonałam listwę ściegiem rowkowym (same oczka prawe). Ażur na próbce
    wychodził szerzej, niż ścieg rowkowy, a ja nie chciałam,żeby sweterek na dole był ściągnięty. W  związku z tym,
     w ostatnim rzędzie nieparzystym listwy, zmniejszyłam liczbę oczek. Po każdych 15- tu oczkach
     przerabiałam 2 oczka razem na prawo i  w konsekwencji uzyskałam 133 oczka. 

10) Pierwszy, parzysty rząd składający się ze 133 oczek przerobiłam: 6 oczek prawych, 121 oczek
      lewych, 6 oczek prawych.
11) W kolejnym rzędzie, nieparzystym, mając 133 oczka na drucie, zaczęłam przerabiać ażur, nie
      zapominając o brzegach: 6 oczerk prawych, 9 raportów po 12 oczek, 1 raport z 13-tu oczek
      (zgodnie z lewą stroną schematu), 6 oczek prawych. Raporty rozdzieliłam znacznikami. Okazało
      się to bardzo przydane, bo jak cieniutka nitka spadła z drutu, to łatwiej było to naprawić, licząc
      oczka między znacznikami.
12) Po wykonaniu 14-tu cm, rozdzieliłam oczka na boki po 36, na tył 61 oczek.13) Na wyrobienie pach zmniejszyłam stopniowo robótkę na brzegach pleców i boków, od strony rękawa.
14) Na jednym drucie umieściłam: 32 oczka boku, 44 oczka rękawka, 56 oczek tyłu, 44 oczka
       rękawka, 32 oczka boku. Na zdjęciu widoczne są rękawki po lewej stronie i dziurki na guziczki
       na jednej listwie, o których wcześniej nie wspominałam. Można je zrobić tylko na karczku, albo
       na całym przodzie sweterka. Rękawki będą zszywane dopiero po upraniu i blokowaniu sweterka.
15) Początek karczka zaczęłam od przełożenia na jeden okrągły drut  żyłką 208 oczek. Rysunek ażuru torsu
      i rękawków muszą się zgadzać. 
Przerabiałam, po lewej stronie robótki: 6 oczek prawych,
     1 oczko lewe, 4 oczka prawe, 1 oczko lewe*, 6 oczek prawych. W nieparzystych rzędach, na
     prawej stronie roboty mamy: 6 o. prawych listwy na zapięcie, *1 o. prawe, 4 o. lewe*, 1 o. prawe
     i 6 oczek prawych drugiej listwy.
16) Karczek powstawał metodą prób i błędów. Wykonując kolejne rzędy, po 3 centymetrach karczka,
      zamiast czterech oczek lewych, w rzędach nieparzystych, robiłam 3.
17) Po następnych 2 cm, między oczkami prawymi roiłam tylko 2 oczka lewe.
18) Po kolejnych dwóch cm robiłam już 1 oczko prawe, 1 oczko lewe i miałam 91 oczek na drutach.
19) Na samej szyjce, ściegiem rowkowym zmniejszałam robótkę do 60 oczek. Zakończyłam karczek,
      gdy miał 9 cm wysokości. Końcowymi czynnościami przy robieniu sweterka były: zszycie pach
      i przyszycie guziczków.
20) Długość rękawka, mierząc od szyjki do nadgarstka wyniosła 25 cm.
21) Długość całego sweterka, mierzona na środku pleców - 25 cm., a od karczka w dół - 16 cm.
 22) Na ażurowy przód czapeczki nabrałam 30 oczek, przerobiłam ściągaczem 1,5 cm i dalej
       dziergałam ażurem z 27 oczek, dotąd aż prostokątny klin uzyskał wymiary: 9 cm szerokości
       i 10 cm wysokości. W ostatnim rzędzie nie zakończyłam oczek, tylko przeniosłam na druty
       z żyłką.
23) Tył i boki czapeczki dziergałam od góry. Nabrałam 55 oczek i  w kolejnych rzędach zwiększałam
       liczbę oczek  do 68 i uzyskałam szerokość tego elementu - 25 cm.
24) Po 10-ciu centymetrach zmniejszyłam po jednym oczku, w dwóch rzędach, od strony twarzowej
      czapeczki.
25) Następnie podzieliłam robotę na 2 części i każdą robiłam osobno, tworząc nauszniki. W każdym
      rzędzie zmniejszałam po 1 oczku, z każdej strony nausznika.
26) Po zszyciu obydwu elementów czapki, przerobiłam na górze czapki 5 okrążeń ściegiem
      ściągaczowym, zmniejszając równomiernie, ogólną liczbę oczek do 33.
Następnie igłą dziewiarską i włóczką ściągnęłam  górę czapki, robiąc miejsce na pompon, którego miejsce jest na środku góry głowy.

Tak wyglądało moje pole truskawek za domem. Od lat rosną tam tylko listki, kwiatki, a owoców brak. Dziwny kaprys przyrody. Krzyś i Grześ byli zachwyceni, bo każdy miał swój basenik.Wielkie wrażenie zrobiły na dzieciach owady. Kiedy Krzyś zobaczył muchę, to wołał " babciu ratuj, potwór! Natomiast niespełna dwuletni Grześ poszerzył swój zasób słów, na pszczołę mówi "pscuła".


Juluś po 3 miesiącach braku kontaktu ze mną tak się stęsknił, że zwraca się do mnie "babciu moja, ukochana najbardziej". Razem z nim i z Kacprem, między innymi, piekliśmy chleb. Teraz pieką go w swoim domu sami.








W trakcie odwiedzin wnuków mniej myślałam o zagrożeniu koronawirusem, co mi dobrze zrobiło.
Wiekowej Tusi również poprawiło się samopoczucie, a już z nią bardzo kiepsko było. Przez 4 dni nie jadła swojej leczniczej, suchej karmy i nawet woda jej szkodziła. Nie pozwoliłam jej zdechnąć z głodu i wbrew zaleceniom weterynarza dałam jej kocią, mokrą karmę, którą bardzo lubi. Zjadła, popiła  wodą przegotowaną i nabrała sił, a teraz codziennie jest lepiej. Oprócz mnie Fiona się nią opiekuje.

Trzymajcie się, wszystkim życzę zdrowia!