Ten post cieszy się cały czas popularnością, więc dorzucam zdjęcie sweterka na modelu. Nosił go najpierw Krzyś, a później widoczny na zdjęciu Grześ.
Wyprawka dla noworodka - robótka niby mała, ale wyzwanie duże. Jako
doświadczona babcia wiem, że noworodki mają swoje wymagania, ich ubranka
nie mogą być za duże, czy za małe, nie mogą drapać, ani uwierać. Nigdy
dokładnie nie wiadomo, jakiej wielkości dziecko się urodzi. Trzeba
przygotować minimum 2 warianty. Bardzo wygodne do zakładania
maleństwom są sweterki z miękkiego akrylu, z jak najmniejszą
ilością szwów, ze swobodnymi rękawkami i szerokim dołem, żeby się
pampers zmieścił.
Zainspirowała mnie Nany1000 Artes. Jej modele, w większości, są przeznaczone dla dziewczynek, a ja
musiałam zrobić ubranko męskie. Nie wiem, czy mi się to udało, bo
chociaż użyłam błękitny akryl i karczek zrobiłam mniej okazały, to nie
mogłam się powstrzymać od zastosowania znalezionego w Internecie
ażurowego wzoru. Wstążeczka wokół szyjki ładnie wygląda, ale się nie
sprawdza, bo się plącze i dziecko dusi.
Większość z Was potrafi bez problemów każdy sweterek wydziergać, ale może jakaś niedoświadczona, przyszła mama skorzysta z opisu.
Ja użyłam cienkiej i miękkiej, akrylowej włóczki "king cole BABY", 400m/100g. , do tego wzięłam druty nr 2. Jeżeli ktoś zastosuje grubszą włóczkę i druty, to sweterek wyjdzie większy i później się przyda.

Sweterek
zaczęłam dziergać od rękawków. Robiłam je jednocześnie, by mieć pewność, że będą identyczne. Mój akryl jest cieniutki, na druty nr 2 nabrałam po 40 oczek na
ściągacze. W ostatnich rzędach ściągaczy dodałam po 7 oczek,
rozkładając je równomiernie, potem dodawałam
oczka tylko na brzegach, aż doszłam do 52 oczek.

Pod koniec zwęziłam rękawki, by uzyskać wygodne
pachy.
Na
tors nabrałam 130 oczek. Do pach robota była prosta, potem podzieliłam robótkę na 3 części:
35 oczek - 1/2 przodu,
60 oczek - tył
35 oczek 1/2 przodu.
Następnie zwęziłam poszczególne części, by uzyskać kształt, jak widać.
Plączących nitek było sporo, dopóki nie nabrałam wszystkich części sweterka na jeden drut, w celu wykonania karczka.
Wykonanie karczka trochę mi czasu zajęło, bo pierwszy, ściągaczowy, chociaż ładny wyszedł, wydawał mi się zbyt gruby, w stosunku do reszty, więc sprułam go i drugi robiłam tak:
- 2 rzędy samymi oczkami prawymi,
- w kolejnych kilku rzędach: 5 oczek brzegowych, *1.o. prawe, 4 o. lewe*, 5 oczek brzegowych,
- w następnych zmniejszałam liczbę oczek lewych między prawymi i tym sposobem wyszło coś na
kształt promieni.
Tu blokowanie mokrego wyrobu na styropianie.
Troszkę się po tym powiększył.
Rękawki zszyłam na końcu, już po blokowaniu i tylko od wewnętrznej strony i pod paszkami.
Pierwszy element wyprawki już jest, będą kolejne.
Pogoda u nas zgodnie z przysłowiem "W marcu, jak w garncu". Dzisiaj wiatr, grad i słoneczko. Pozdrawiam wszystkich cieplutko.