poniedziałek, 20 lipca 2015

Zajawki i spadek po dziewiarce.

Witajcie moi drodzy, odkąd zaczęły się wakacje,  dzieci i wnuki bywają u nas częściej i na robótki mam mniej czasu. Mogę Wam pokazać tylko zajawki. Z reguły mam 2 prace na tapecie, tym razem również.


Na szydełku zaczęty kocyk dla malucha, w stylu angielskim. Chciałabym go skończyć na
św. Krzysztofa, ale nie wiem, czy zdążę.













Na drutach,  dzięki uprzejmości Dagmary, po raz pierwszy testuję chustę i też nie chciałabym, żeby długo na nią czekała.


Krzyś zaliczył pierwszą wizytę w naszym domu. Spodobało mu się łóżeczko po tatusiu, miał dobry humor, ogromny apetyt i gadane, ale w nocy nikogo nie obudził - sama radość. Kacperek przyjechał do nas, by odpocząć od absorbującego Julusia, a od Krzysia nie mógł się odkleić.

Niestety życie niesie nam nie tylko radości. Z kuzynką Kaźką ostatni raz rozmawiałam 9 maja. Była tak wesoła, gratulując mi narodzin wnuka, iż myślałam, że pokonała chorobę, ale w czerwcu odeszła bez słowa skargi. Zostawiła mi masę drutów, szydełek i to, co widzicie. Nie miałam tych publikacji, przydadzą się, ale przeglądając je, łzy same cisną się do oczu. Wesprzyjcie mnie chociaż jedną zdrowaśką za  Kazimierę. Była energiczniejsza i młodsza ode mnie, zachorowała tylko1 raz.



W tych dwóch książkach zdjęcia nie są  kolorowe, ale schematy i opisy wyraźne.




To zielone jest dosyć sztywne. Czy to jest do haftowania obrazów?

środa, 24 czerwca 2015

Echo flower shawl w kolorze wina.

Czy pamiętacie, jak Ursa, w ramach niespodzianki obdarowała mnie czerwoną włóczką? Od razu postanowiłam
zrobić z niej chustę, tylko długo się zastanawiałam jaką? W końcu zdecydowałam się na projekt Jenny Johnson  Echofower shawl http://www.ravelry.com/patterns/library/echo-flower-shawl   ,  bardzo popularny od półtora roku, a ja go jeszcze robiłam.
Podoba mi się w niej to, że pomimo ażuru będzie ciepła, dół ma zaokrąglony i jej wielkość można regulować wykonując dowolną liczbę powtórzeń schematu flower chart. Ktoś mnie namawiał, bym zainicjowała wspólne dzierganie w miejscu publicznym.






Pobiegłam więc do naszego parku przy  Pałacu Prymasowskim z narzędziami i chustą na zachętę i chociaż słońce świeciło, jak widzicie pustki. Udało mi się tylko mój udzierg sfotografować w ciekawszej scenerii, niż mój ogródek.













Oto fragment pałacu.












Park jest ogromny, to tylko jego fragmenty,  o odwiedzinach tego przybytku świadczą tylko kłódki na balustradach mostków z wypisanymi imionami  par.








































Wracając do chusty -
dziergałam ją na drutach nr 4,5 zużyłam dokładnie 200 g.włóczki Alize Lanagold Fine Clasic, czyli 740 m. nitki i uzyskałam wymiary 170cm./120cm./120cm./74 cm. Wszelkie wątpliwości odnośnie oznaczeń na schematach rozwiała mi Intensywnie Kreatywna Zaczęłam chustę Jej sposobem https://www.youtube.co/watch?v=zj2IndO7qbc  , dalej przerobiłam w kolejności:
setup chart - 1 raz,
flower chart - 12 razy,
posklejane border chart 1, 2 i 3 - 1 raz od rzędu 1 do 14,
edge chart - 1 raz.
Niektóre osoby wykonując ten projekt, zmieniały bordiurę i nie dziwię się, bo o ile z cienizny jest cudna, to z grubszej nitki wychodzi trochę ciężko. Ja wykorzystałam wszystkie schematy bordiury, rezygnując z nupków, żeby włóczki nie zabrakło i żeby była bardziej zwiewna.

Tyle na dzisiaj, pozdrawiam serdecznie wszystkich moich gości.



wtorek, 9 czerwca 2015

Zabawa blogowa, balkonowy lokator, wnuki.

Zaprosiła mnie do zabawy blogowej bardzo twórcza oraz intensywnie myśląca i analizująca wszystko, co nas otacza Ciapara z bloga "Moje robótkowanie" http://mojerobotkowanie.blogspot.com/2015/05/nierobokowo.html.  Otrzymałam 7 pytań, na które odpowiadam:
1. Twoim największym marzeniem robótkowym jest zrobienie ?
    Nie jestem marzycielką, raczej planistką, na to pytanie odpowiadam - skarpetek i kołowca, na razie
     nie potrafię ich zrobić.

 2. Twój idealny dzień wyglądałby jak? Napisz kilka zdań.
    Jeżeli jestem wyspana i uda mi się zrealizować, to co sobie zaplanowałam na dany dzień, to jestem
    zadowolona. 
Jednego dnia mogą to być udane zakupy, innym razem wycieczka, uroczystość, jakieś
    spotkanie, wykonana, zaległa praca domowa lub zwyczajne leniuchowanie w domu z książką lub
    robótką. Często dostosowuję swój dzień do potrzeb innych i nie przeszkadza mi to, dopóki nie
    muszę zmienić wcześniejszych planów.

3. Gdybyś miała budżet wakacyjny bez limitów, to jakie wakacje byś wybrała i z kim?
    Nie będę oryginalna, boję się latać samolotami i dlatego wybrałabym długie kilkumiesięczne
    wakacje
  w ekskluzywnym hotelu, nad morzem, z mężem, dziećmi i wnukami, tak żeby być
    zarówno razem,  jak i osobno.

4. Opisz, co nosisz w torebce.
    Noszę torebki średniej wielkości, duże nie wchodzą w grę, często je zmieniam, dostosowując
    do ubrania, więc przekładam najpotrzebniejsze przedmioty, nagromadzone śmieci wyrzucam.
    Co przekładam? Telefon komórkowy, portfel, 2 pary okularów: do czytania i słoneczne,
    chusteczkę do nosa z koronką, konturówkę, szminkę, puder, róż,
pilniczek do paznokci, mały
    dezodorant, długopis, ołówek, kalkulator, pendrive,
kilka szydełek, igłę dziewiarską, miarkę zwaną
    centymetrem, aparat fotograficzny, czasami tabletki do ssania na gardło.

5. Podaj 3 cechy, które zrażają Cię do ludzi.
    Nie mam zaufania do materialistów, dla których pieniądze są celem samym w sobie i wykorzystają
    każdego, żeby je zdobyć. Uciekam od wulgarności i snobów.
6. Aktualnie czytana książka, kilka refleksji o niej.


Czy wiecie, że ja uczyłam się przekłamanej i wybiórczej historii, w szkole - głównie dotyczącej ruchu robotniczego, a na studiach wkuwałam, w którym roku wynaleziono lemiesz, lub końcówkę do radła?  Same nudy, nie do zapamiętania, bo i po co? Chcąc uzupełnić luki prawdziwej wiedzy, sięgam po książki, których akcja dzieje się w przeszłości i oparta jest na faktach autentycznych. Z nich poznaję prawdziwą historię "od kuchni". To właśnie skłoniło mnie do wyboru aktualnej lektury- powieści Philippy  Gregory w tłumaczeniu Urszuli Gardner pod tytułem " Kochanek dziewicy". Można się z niej dowiedzieć, kim był Robert Dudley i poznać zdumiewający portret Królowej Anglii - Elżbiety I. Przenosząc się w przestrzeni i w czasie do XVI-tego wieku, kartkując 600 stron, można oderwać się od własnych  trosk.






7. Jaka jest technika robótkowa, której nauka śni Ci się po nocach? Z lubością podziwiasz ją na
    innych blogach? 

    Zdarza mi się przyśnić nowa koncepcja czegoś, co właśnie planuję wykonać, nieznane mi techniki
    raczej nie. Z lubością podziwiam na innych blogach serwety i obrusy, ażurowe chusty i bluzeczki,
    pomysłowe ubranka dziecięce oraz frywolitki zastosowane w biżuterii. Zwracam uwagę również
    na sposób prezentacji prac i piękne zdjęcia przyrody.


Pytania, które mnie nurtują, kieruję do każdego, kto ma ochotę na nie odpowiedzieć.
Sama mam mieszane uczucia zastanawiając się nad tymi zagadnieniami. Może podyskutujemy na te tematy?

1. Komu (jakiej grupie społecznej) aktualnie najtrudniej żyje się w Polsce?
2. Dlaczego społeczeństwo polskie się starzeje ?
3. Czy Twoim zdaniem sześciolatki w szkole dobrze się czują?
4. Czy uważasz, że wszyscy maturzyści powinni zdawać matematykę ?
5. Jak myślisz, dlaczego młodzi ludzie wolą nieformalne związki od małżeńskich ?
6. Czy kary za przemoc wobec dzieci są w Polsce wystarczające?
7. Czy ludzie niewierzący powinni korzystać z dni wolnych od pracy, w czasie świąt kościelnych?

A wyżej lokator urzędujący od dwóch tygodni na moim balkonie. Pewnie wypadł z gniazda. Początkowo tylko siedział skulony i nie byłam pewna, czy przeżyje. Nie dotykałam go, bo 2 gołąbki systematycznie przyfruwają, by go karmić, jeszcze nie lata, ale już dziarsko kroczy po balkonie. Ptaszki brudzą balkon, ale przyjemnie popatrzeć na ich troskę o młode. Niektórzy rodzice powinni brać z nich przykład.

W związku z tym, że dopiero co Dzień Dziecka obchodziliśmy, prezentuję zdjęcia moich kochanych wnuków.







Julek jest coraz bardziej samodzielny. Nie dość,że na rowerze jeździ jak szatan, to sam sobie robi śniadanie.

Kacper i Juluś są nierozłączni, często kręcą wspólne filmy komórką, na których jeżdżą na rowerze i śpiewają, a potem z upodobaniem je oglądają.









Krzyś na razie tylko mruczy i hipnotyzuje wzrokiem, czasami się uśmiecha, ale już  wiadomo, co chce powiedzieć. Jego Dzień Dziecka synowa upamiętniła, jak niżej.












Na polu robótkowym u mnie ugór, bo wnuki mieszkają w różnych miejscowościach, a wszędzie musiałam dotrzeć.  Zastanawiam się, jaki model chusty zrobić w czerwieni ? Percy, Aleolian,
Echo flowers, Dev Drops Shawl, czy może Ashton? Jak myślicie? Pozdrawiam ciepło wszystkich moich gości !

sobota, 30 maja 2015

Dwie wiosenne serwetki.

Witajcie, pozdrawiam Was wiosennie i kwiatowo, prezentując moje najnowsze prace tj. 2 serwetki. Koronka brzegowa tej białej wymagała misternej pracy, więc zastosowałam cienki kordonek "Kaja" oraz szydełko 1,15
i uzyskałam średnicę 46 cm. Robiłam kiedyś ten model z błękitnej "Snehurki", przypominał pęk niezapominajek. Klematis dopiero zaczyna kwitnąć, ale już posłużył mi jako tło.






















Szydełkiem nr 1,3 z kordonka "Filo Di Scozia 8/3" zrobiłam serwetkę o średnicy 37 cm. , przypominającą kłosy żyta. Różowy kolor wzbudza apetyt, więc serwetka w tym kolorze do koszyczka na chleb się nadaje. 








Wiosnę mamy nietypową i przyroda płata figle. Mój Amarylis w poprzednich latach kwitł raz w roku na Wielkanoc, teraz kwitnie co miesiąc.



Schemat różowej serwetki był publikowany w Robótkach Ręcznych nr 6 w 1994 r. Pierwowzór wykonano
w czerwieni. Każdy może ją zrobić, robota prosta
i przyjemna, trzeba tylko uważać w czwartym okrążeniu, by zrobić dokładnie 17 łuków.









Schemat białej serwetki, łączącej technikę filet 
z kwiatową koronką pochodzi z Robótek Ręcznych
nr 11 z 2001 r. Jest troszkę trudniejsza, ale dobrze rozrysowana, warto próbować. Jeżeli zastosujecie grubszy kordonek i szydełko nr 2,5, jak w opisie, to wyjdzie mały obrusik.

wtorek, 19 maja 2015

Wynik CANDY


Nie chcę być posądzona o organizację gier hazardowych, więc sposób wyłonienia osoby do obdarowania CANDY z dnia 16 kwietnia 2015 r. pozostanie moją tajemnicą. Zapewniam, że był on demokratyczny i Krzyś miał decydujące zdanie.  Serwetki wielkanocna i wigilijna powędrują do Basi Wójcik z bloga " Pięć pór roku".  Gratuluję Ci Basiu i proszę o przesłanie na moją pocztę elektroniczną danych osobowych potrzebnych do nadania  przesyłki. Pozostałym osobom bardzo dziękuję za udział w zabawie. Dzięki Wam była ona ekscytująca. Dedykuję Wam kolejne zdjęcia moich bzów, które tworzą kwiatowe  ściany. Każdy krzew ma inny kolor i zapach, w tym roku kwitną nawet te, które rok temu wydawały się już  wyschnięte. 

piątek, 15 maja 2015

Majowe niespodzianki.


Narodziny człowieka są dla mnie niepojętym cudem natury, który mnie zawsze wzrusza do łez, chociaż nie należę do osób wylewnych. Pierwszą majową niespodzianką jest mój trzeci wnuk Krzyś. Ma 55 cm wzrostu i waży 3,300 kg. To bardzo grzeczny śpioch, upragnione, pierwsze dziecko swoich rodziców. 2  pierwsze zdjęcia robiłam w szpitalu, pod koniec Jego pierwszej doby.
Następne zdjęcia cykałam w kolejnych dniach, już w domku.
Krzyś dzisiaj skończył tydzień, a wczoraj tak patrzyliśmy sobie w oczy. Był trochę niespokojny, więc wzięłam go na ręce i zaniosłam do pokoju, gdzie słychać było odgłosy meczu piłkarskiego i natychmiast humor mu się poprawił. Synowa się przyznała, że w ciąży często oglądała mecze .


Po powrocie do domu otworzyłam paczkę, która przyszła w trakcie mojej nieobecności, a w niej znalazłam niespodziankę od  Ursy z bloga "Włóczką robione". Nie wiem skąd Ursa wiedziała, że od dawna marzyłam o czerwonej chuście i nie mogłam trafić w pasmanteriach na odpowiednią, włóczkę. Ponadto  jak widzicie znalazłam w paczce 2 moteczki malinowej Peruwianki oraz słodkości i koraliki na zachętę wypróbowania nowej techniki rękodzielniczej. Dziękuje Ci Urso ogromnie! Niespodzianka przednia!  
No i trzecia niespodzianka, to kwitnący bez wokół domu, tak obficie, że jednym zdjęciem nie można go ogarnąć. Maj był zawsze moim ulubionym miesiącem i tak już zostanie.

Tak jak obiecałam najmłodszy członek rodziny roztrzygnie moje CANDY. Na razie serdecznie wszystkich pozdrawiam.



wtorek, 5 maja 2015

Kamizelka dziecięca.

Zaintrygowało mnie kiedyś w Internecie zdjęcie kamizelki niemowlęcej, o nietypowym kształcie i bez szwów. Jak usłyszałam, że Juluś potrzebuje na bluzeczki czegoś dłuższego i bez rękawków, od razu postanowiłam  zrobić mu podobną, zwłaszcza, że mój 2,5 - letni wnuczek nie zwraca uwagi na aplikacje, za to uwielbia guziczki. Poszperałam w pudle z włóczkami, wymierzyłam malucha trochę pomachałam drutami  i już jest.
























Cała kamizelka przed zapięciem wygląda, jak wyżej.


Guziczki mają kształt samolocików, może się dziecku spodobają.








Migawki z procesu tworzenia kamizelki

Nie wiem, czy prawidłowo, bo opisu nie było, ale zaczęłam dziergać kamizelkę od środka brzuszka. Nabrałam 50 oczek na druty nr 2. Włóczka jest miejscami cieniutka, miejscami grubsza, trochę pstrokata, za to naturalna, zdrowa bawełna. Przodzik o szerokości 18 cm. robiłam ściegami  rowkowym i pończoszniczym, wykonując na obu bokach dziurki na guziczki. Z dwóch rzędów guziczków Julek będzie się bardzo cieszył.






Dalej podzieliłam robótkę na 2 części, dołożyłam drugi motek i dziergałam karczek ściegiem rowkowym i warkoczami z ośmiu oczek.
Na szyjkę dodałam w środku robótki 19 oczek i już dziergałam plecki.
Na boczki kamizelki dodałam  z każdej strony plecków po 20 oczek. 
Większość z Was pokazuje piękne efekty swojej pracy na działkach. Ja ciągle jestem w rozjazdach i zupełnie nie mam na to czasu, tylko Tusia sprawdza, czy Wiosna przyszła do naszego ogrodu? Niezapominajek jakby więcej, niż w zeszłym roku się pokazało. 
Przypominam o moim CANDY ogłoszonym w poprzednim poście, można jeszcze się zapisywać. Życzę Wam wszystkim pięknej, kolorowej, optymistycznej wiosny w ogródkach i w sercach !