środa, 1 października 2014

Głowa w szalonych ognikach.

Witajcie, aczkolwiek jeszcze jest dosyć ciepło, przygotowałam już zestaw na na spotkanie z jesienną szarugą. Planowałam coś wesołego i niezbyt grubego na głowę oraz pod szyję. Zakupiona przez Internet włóczka okazała się niezwykle miła w dotyku, ale bardziej jaskrawa niż oczekiwałam i wyszedł z niej szalony kolorystycznie duet. Zastanawiałam się, czy można to nosić, ale w ostatnich gazetkach dziewiarskich ten melanż jest bardzo popularny, więc uznałam, że do czegoś bardzo spokojnego można. 2 różne ażury w berecie i szaliku przypominają małe płomyki, z gładkiej nitki byłyby wyraźne, z pstrokatej mniej. Wzór beretu jest bardziej plastyczny.
Zrobiłam dużo zdjęć, a dlaczego? Ognik, owoce róży i złote liście widzimy przy każdym domu, piękna jest polska jesień, nie tylko na wystawach.

Niełatwo było zrobić zdjęcia własnej głowy, kilka razy wyszedł sufit, albo okno, ale w końcu widać kawałek głowy i beretu.








Fragment jeszcze mokrego szalika, w trakcie blokowania. Wzór TRELLIS FRAMED LEAF PATTERN udostępniony na blogu http://nietylkoszalenstwo.blogspot.com/2011/10/wzor-trellis-framed-leaf-pattern.html Początkowo mi nie wychodził, kontrastowy melanż utrudniał sprawę, ale dzięki podpowiedziom Anieli i Joanny udało się. Dziękuję Wam dziewczyny serdecznie. Wykonując nakrycie głowy, korzystałam z wzoru beretu dla dziewczynki. Zgodnie z instrukcją zaczęłam go  od nabrania 140 oczek.  Z włóczki 240m/100 g. wyszedł mi rozmiar 56/58 Ściągacz troszkę inny niż pojedynczy, czy podwójny. Schemat i opis znalazłam na stronie:http: //subscribe.ru/group/rukodelie/112314/  

Ściągacz wg. opisu miał mieć 2,5 cm, ale że włóczka bardzo miękka, wykonałam szerszy, potem go podwinęłam na  podwójny, żeby dobrze trzymał. Może to nie był najlepszy pomysł, bo mi ściągacz dużo włóczki pożarł i na szaliczek zostało bardzo mało. Zastosowałam okrągłe druty: na ściągacz dwójki, na ażur trójki lub 3,5. Po ściągaczu, w  okrążeniu zwiększania liczby oczek do 220, umieściłam znaczniki co 11 oczek i już praktycznie miałam oddzielone raporty. Jest ich 20. W następnym okrążeniu skorygowałam 1 błąd, który mi się zdarzył i bez problemów przeszłam do pierwszego rzędu schematu.

















Tu jest 6 cm ściągacza i 7 cm ażuru (14-te okrążenie wg schematu).







  





50 - te okrążenie wg schematu, robótka razem ze ściągaczem ma 23 cm  wysokości.

 
Obwód wydaje się bardzo duży. Na prawej stronie widoczne są wypukłe ogniki, na lewej pionowe fale.










Po wykonaniu 60-ciu okrążeń wg schematu, jeszcze 2 okrążenia zmniejszające liczbę oczek wg. opisu i pozostaje tylko przeciągnąć nitkę przez 10 oczek.









Tyle na dziś, pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do mnie.

czwartek, 25 września 2014

Powitanie jesieni i prezent od Basi.

Na powitanie jesieni centralna część naszego miasta na 2 dni zamieniła  się w wystawę kwiatów, owoców i warzyw.
 Tłumy osób miejscowych i przyjezdnych  zasłaniały mi  widoczność,  ale sfotografowałam trochę jesiennych kompozycji i straganów. Miasto aż huczało od karuzeli i innych atrakcji.




Na ulicach można było kupić oryginalne kwiaty, warzywa, świeże i suszone owoce, cebulki, sadzonki, a także rękodzieło.





























Jesień sprzyja robótkom, dlatego bardzo mnie ucieszyły "Sabriny", które przysłała mi Basia z bloga " Minął dzień". Znalazłam w nich: bluzkę z moim znakiem zoodiaku i ciekawą koronką na rękawach, liczne dziecięce ubranka, schemat pięknej serwetki, która zawsze wychodzi bez względu na grubość nitki i szydełka oraz wiele pomysłów  na swetry. Ja wolę uczyć się nowych ściegów z gazetek niż z internetu, bo schematy są wyraźniejsze. Jestem Basi bardzo wdzięczna za te skarby. Najbardziej wzrusza mnie bezinteresowność rękodzielniczek, ich chęć niesienia pomocy i sprawienia komuś przyjemności. W dzisiejszych świecie, gdy pieniądz rządzi ludźmi i starsze osoby nie mogą się w nim odnaleźć, istnieje wyjątkowa grupa społeczną, która się wspiera. Dziękuję Basi  i Wam wszystkim, że jesteście.

wtorek, 16 września 2014

Czapka na długie włosy i ażurowy szalik


Witajcie, do zimy daleko, a mnie akurat naszła chęć na zrobienie zimowego kompletu. Będzie potem, jak znalazł. Synowej czapka się spodobała, a jej mężowi jeszcze bardziej.






Ma dobry fason na długie włosy. Najpierw samymi prawymi oczkami wykonałam prostokąt o wymiarach 20cm/58cm., zapinany z jednej strony na na 3 guziki.
Tu widać pierwszy guzik, ostatni umieściłam
5 cm. od dolnego brzegu prostokąta. Potem nabrałam na okrągłe druty oczka  na  główkę czapki: 3 o. prawe, 10 lub 11  o. lewych, 3 o. prawe itd. Liczba oczek jest zależna od grubości włóczki, ja dziergałam z  wyjątkowo grubej 100%-owej wełny. W kolejnych okrążeniach zmniejszałam tylko liczby oczek lewych.











Po założeniu na głowę, należy wywinąć brzeg czapki, głównie z jednej strony. Bok z guzikami opuszczamy i mamy lekko  rozchylające się  rondko kapelusza, niekrępujące  włosy. Wywinięcie będzie mniejsze, jeżeli zrobimy prostokąt o troszkę krótszych bokach, mnie spora ta czapka wyszła.





Tak gruba wełna nie nadaje się na szalik, pod szyją lepiej mieć coś delikatniejszego, dlatego zrobiłam go z miękkiej tureckiej włóczki, w podobnej kolorystyce, czy będzie pasował do czapki ? Właścicielka jeszcze go nie widziała. Schemat ażuru znalazłam tu:  http://haft.blox.pl/2012/11/Czerwona-chusta.html  Każdy rząd schematu czytałam i dziergałam od prawej do lewej, wtedy po obu stronach ażur wygląda podobnie.










Na ostatnim zdjęciu pokazałam obie strony szalika. Nie blokowałam go, podoba mi się taki plastyczny.

poniedziałek, 1 września 2014

North Roje Shawl w kolorze szafiru.

Jak te chusty wciągają !  To już moja jedenasta. Kiedy widzę ładny wzór, to nie mogę mu się oprzeć. North Roje Shawl kojarzy mi się z pogodnym niebem o północy, dlatego tę chustę zrobiłam szafirową. To ulubiony kolor mojej siostry, która otrzymała ją w prezencie  urodzinowym. Jest z niej zadowolona, ale nie chciała pozować do zdjęć, więc sama się gimnastykowałam, żeby ją Wam zaprezentować. Mąż  trochę za bardzo z góry fotki strzelał, wolę sama to robić, wtedy mogę wyrób lepiej ułożyć i pokazać w całości. Nie dało się połączyć dwóch funkcji jednocześnie. 
Może mi się wydaje, ale gęste listki na chuście przypominają listki bzu.
Zużyłam niecałe 150 g. cienkiej, miłej w dotyku mieszanki wełny akrylu i bambusa  "ALIZE BABY WOOL, 175 m/50g. " Wymiary chusty w centymetrach : 170/125/130/90. Jest dekoracyjna i zwiewna, więc na lato i na złotą polską jesień.
Korzystałam z wzoru zamieszczonego tu: http://www.liveinternet.ru/users/4407532/post290872399/
Dziergałam ściśle według opisu:
  • Zaczęłam od nabrania 3 oczek i przerobienia na prawo. 
  • W następnych rzędach dodawałam oczka z poprzeczne nitki według instrukcji do uzyskania
    11 oczek.
  • Dalej wykorzystałam schemat nr 1, przedstawiający prawą połowę chusty i oczko środkowe. Drugą połowę dziergałam symetrycznie w odbiciu lustrzanym. Raporty oddzieliłam czerwonymi znacznikami. Po każdym przerobionym rzędzie nieparzystym, radzę na schemacie stawiać z boku rzędu kropkę. Nic się wtedy nie pomyli i widać ile powtórek zrobiłyśmy. Rzędy parzyste, to oczka lewe, za wyjątkiem oczek brzegowych. Przerobiłam rzędy od 3-30 jeden raz, a potem cztery razy rzędy 21-30. W efekcie uzyskałam po każdej stronie chusty po 7 zaczętych listków. Na środku każdego z nich miałam czerwony znacznik, oczko środkowe zaznaczyłam czarnymi koralikami. 3 oczka razem zaznaczone na schemacie trójkącikami przerabiałam ze środkowym oczkiem na wierzchu. Widać to wszystko, wyraźnie na zdjęciu.
 
  •   Następnie przeszłam do schematu nr 2. który wymaga uwagi. Nie wszystko na nim
      zaznaczono.
  • Już w pierwszym rzędzie powielamy motywy. Trzeba patrzeć, co nam wychodzi (na zmianę
    1 listek ażurowy, 1 ścisły). oczka z nitki poprzecznej robimy tylko na środku chusty i  przy brzegach. 
  • Zaczynamy nienumerowany rząd pierwszy tak:
    2.o.brzeg - 1 narzut - 1 o. z nitki poprzecznej - 1 narzut - 4 o. prawe - 1 o. z trzech - 4 o. prawe
    - 1 narzut - 1 o, prawe - 1 narzut - 4 o. prawe - 1 o. z trzech - 4 o. prawe - 1 narzut itd.
  • W następnych rzędach schemat nr 2 jest prosty.
  • Schemat nr 2 przerobiłam 2 razy, można zwiększyć liczbę powtórek, jeżeli potrzebna jest większa chusta.
  • Schemat nr 3 przerobiłam 1 raz.  
  • Blokowanie chusty jest konieczne, nie lubię tego, gdyż mój styropian jest trochę za mały, muszę kombinować z upinaniem, zawijać, ale jakoś się udało i  wystawiłam ją na balkon. Oczywiście można to zrobić bez kombinacji, na ręczniku rozłożonym na dywanie, ale w mieszkaniu schnie dłużej.


piątek, 22 sierpnia 2014

Tylko szalik i dodatkowe wykończenia letnich projektów.


Jest komplet, gdyż dorobiłam szalik do prezentowanego wcześniej beretu, korzystając z tego samego schematu: http://iwonusiowo.blogspot.com/2014_07_01_archive.html 
Na drugim zdjęciu kolor wyszedł najbardziej zbliżony do oryginału. Długość szalika 127cm., szerokość 27 cm. , nieduży pod kurtkę z kołnierzem. Nie blokowałam go jeszcze, podoba mi się taki plastyczny. Można tym wzorem wykonać duży szal, zwiększając liczbę raportów.
Beret udoskonaliłam, wykonując wnętrze z tej samej Angory Ram, teraz lepiej się układa  na środku nie widać nadmiaru dziurek. Nie jest to konieczne przy sztywniejszej włóczce.
 










 Wnętrze beretu zrobione bardzo luźno, ściegiem pończoszniczym.




 

 Ażurowy wierzch beretu z wkładem wygląda na bardziej puszysty.













Czynności przy wykonaniu szalika:
* Na druty proste nr 4,5 nabrałam  39 oczek.
* Przerobiłam 5 rzędów ściegiem rowkowym ( oczka prawe po prawej i lewej stronie robótki).
* Następnie przerabiałam ażurem: raport z 12 oczek powtórzyłam 3 razy i ostatnie 3 oczka brzegowe
   przerabiałam wzorem rowkowym.
* Ażur przerabiałam od 1-14 rzędu i powtarzałam do osiągnięcia pożądanej długości szalika.
* Ostatnie 5 rzędów wykonałam ściegiem rowkowym.

 


Uwaga!  Jak widać na zdjęciu, po lewej stronie robótki, ścieg rowkowy zlewa się z oczkami lewymi ażuru. Początkowo myliłam się we wzorze. Dobrym pomysłem okazało się odpowiednie umieszczenie markerów, zamiast miedzy raportami, to w miejscach oddzielających ścieg rowkowy od pozostałego. Potem już nawet nie było potrzeby zaglądania do schematu.


















Chustę Aleolian upiększyłam, przyszywając 84 małe perełki i dodając różę.W ten sposób z plażowej stała się wizytową. Zdjęcia perełek robiłam pod różnym kątem, na zdjęcia trzeba kliknąć, żeby je dojrzeć.






środa, 6 sierpnia 2014

Księżniczka Aleolian

 
Aleolian, to podobno  królowa chust, musiałam więc przetestować wzór.  Ze względu na to, że miałam tylko 150 g.  bawełnianej włóczki, wybrałam najmniejszy wariant, bez nupków. Znalazłam go tu: http://www.hypermail.pl/abc_robotek_na_drutach/abc_przepisy/str_chust/chusta_aeolian.html. Nie jest to jeszcze królowa, ale mała księżniczka o wysokości 75 cm. i ramionach:160,120 i120 cm. Jak na księżniczkę przystało, była kapryśna. Aczkolwiek wzór urozmaicony, więc nienudny w robocie i prucia nie było, to w końcówce dziergania zabrakło włóczki, a dokupienie jej było marzeniem ściętej głowy. Znalazła się jednak dobra dusza, która pospieszyła mi  z pomocą, poszperała w swoich skarbach i obdarowała mnie moteczkiem identycznej bawełny z Lidla. Dziękuję Antonino, jesteś wielka! 
Z radości, że mogłam chustę dokończyć bez żadnego sztukowania,  zrobiłam jej sesję zdjęciową
na balkonie i na spacerze. 
 Nie jestem pewna, czy przy blokowaniu prawidłowo wyciągnęłam ząbki ?
Dzikim kaczkom chusta chyba się spodobała, bo kiedy ją rzuciłam na trawę, podpływały bez lęku.