Prze nami weekend majowy. Nigdzie się nie wybieram, bo najbardziej lubię swój dom w porze kwitnienia bzu, niezapominajek i konwalii.
Jeżeli zdecyduję się go opuścić, to już nie będę miała takiego widoku z balkonu, więc muszę się napatrzeć na zapas.
" Kobiety z Czerwonych Bagien"
Każdy człowiek potrzebuje takiego miejsca, w którym czuje się potrzebny, kochany i może liczyć na wsparcie, bez względu na to, co zrobi. O tym jest ta książka. Życie w Czerwonych Bagnach nie było usłane różami, ale hartowało i dawało siłę kobietom, które tam mieszkały. Lubię powieści pani Grażyny Jeromin - Gałuszki. Nie są przesłodzone, za to dają do myślenia. Oazę bezpieczeństwa dla dziecka mogą stworzyć nie tylko rodzice, ale również babcie. Niczego więcej nie zdradzę, miło spędziłam czas z tą lekturą, polecam.
A tak poza tą powieścią, myślę, że nasze prawo rodzinne dyskryminuje babcie i dziadków. Znałam 3 babcie, które dużo serca włożyły w wychowywanie wnuków, a potem nagle ich matki udaremniły im kontakty z tymi dziećmi,
z powodu konfliktów rodzinnych. Nie mogły nawet spotkać się z nimi w przedszkolu. Jedna z babć dostała zwału, pozostałe dwie płakały do końca życia w samotności, bo dziadkowie wcześniej zmarli. Uważam, że w majestacie prawa krzywda stała się babciom i wnukom, gdyż pozbawiono je bezinteresownej miłości, której nigdy nie jest za dużo. Dzieciaki dziedziczą geny nie tylko po swoich rodzicach, ale również po babciach i dziadkach. Może dlatego z reguły wspaniale się z nimi rozumieją i dogadują. Mnie dzieci i wnuki odwiedzają systematycznie, ale i tak zazdroszczę babciom, których dzieci i wnuki mieszkają w tym samym mieście.
Życzę wszystkim miłego wypoczynku majowego !
niedziela, 29 kwietnia 2018
piątek, 13 kwietnia 2018
Okrągłe serwetki.
Witajcie, dziękuję wszystkim za pamięć i wiele słów wsparcia oraz pozdrawiam serdecznie. Dawno nie robiłam serwetek, więc wyciągnęłam z szuflady moteczek białej "Muzy" i szydełkiem nr 1,15 wykonałam dwie, o średnicach 40,5 cm. oraz 30 cm. Miały być do koszyczka wielkanocnego, ale po raz pierwszy nie zdążyłam na czas. Wyszły dosyć sztywne, gdyż ten kordonek ma ścisły skręt. Do kolorowych, większych serwet jest dobry, bo mocny, ale do małych, białych wolę "Kaję". Wychodzą z niej delikatniejsze koronki.

Schemat większej serwetki znajdziecie na stronie: https://pl.pinterest.co/pin/497366352591601692/

Schemat większej serwetki znajdziecie na stronie: https://pl.pinterest.co/pin/497366352591601692/
Schemat mniejszej załączam niżej.
piątek, 9 marca 2018
Komplet dla Julka skończony.
Juluś tak zabezpieczony pojechał do domu. Kaszel mu się wreszcie skończył, ale oczy wczoraj jeszcze nie wyglądały na zdrowe, dzisiaj lepiej. Infekcje ciągle szaleją, chociaż zrobiło się u nas cieplej, a słoneczko i śpiewające ptaszki zachęcają do wyjścia na spacer. Golfik dokończyłam zgodnie z Waszymi wskazówkami. Jest miękki, co się dziecku podoba.
Anginka ma chronić przed stanami zapalnymi gardła.
Czy u Was się sprawdza,bo mnie trudno powiedzieć.
Grudnik z zaszczepki od sąsiadki pokazał malinowy kolor. Do tej pory miałam tylko różowe w białe paski.
Grudnik z zaszczepki od Basi Wójcik puścił korzonki i przyjął się, co mnie bardzo cieszy, będzie pomarańczowy.
A to kwiatki, które ostatnio hoduję.
Anginka ma chronić przed stanami zapalnymi gardła.
Czy u Was się sprawdza,bo mnie trudno powiedzieć.
Grudnik z zaszczepki od sąsiadki pokazał malinowy kolor. Do tej pory miałam tylko różowe w białe paski.
Grudnik z zaszczepki od Basi Wójcik puścił korzonki i przyjął się, co mnie bardzo cieszy, będzie pomarańczowy.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie !
piątek, 2 marca 2018
Golfik do czapeczki dla Julusia.
Nie mam aktualnie weny do robótek, ale golfik zamiast szaliczka Julkowi jest bardzo potrzebny na mrozy, więc wzięłam się do roboty. Dzisiejsza przymiarka jest jeszcze z drutami i żyłką, która trochę ściąga obwód. Sam golfik jest wywinięty i na szyjce podwójny. Jak myślicie, czy powinnam to jeszcze przedłużyć z przodu i na pleckach ?
Opis dla początkujących:
Na okrągłe druty nr 3 nabrałam 88 oczek i najpierw przerabiałam ściągaczem *2 oczka prawe, 2 oczka lewe*.
Po wykonaniu 9-ciu cm golfa, począwszy od wąskiego,granatowego paska, dodawałam oczka prawe z z nitek poprzecznych,uzyskując ścieg
*4 oczka prawe, 2 oczka lewe*. Obwód robótki wyniósł 132 oczka.
Przy trzecim, granatowym pasku dodawałam z nitki poprzecznej oczka lewe,przechodząc do ściegu *4 oczka prawe, 4 oczka lewe*.
W. Bruce Cameron w powieści " Był sobie pies"opowiada co myśli i czuje pies przywiązany do człowieka. Przekonałam się o tym, nie tylko czytając tę książkę.
Moja staruszka Tusia ciągle szuka swego pana, którego nie odstępowała dzień i noc. Ze stresu tak obsikała dwa dywany, że nadawały się jedynie do wyrzucenia. Raz nawet o drugiej w nocy musiałam ją wypuścić do ogródka na mróz i śnieg, a potem biegać za nią, by wróciła do domu. Otaczamy ją teraz szczególną opieką. Juluś wieczorem głaszcze suczkę na jej posłaniu dotąd, aż zaśnie.
Dziękuję , że jesteście ze mną i pozdrawiam !
poniedziałek, 19 lutego 2018
Brak aktywności
Ostatki 2018 r. były dniem pogrzebu mojego męża. Byliśmy małżeństwem prawie 44 lata. Śmierć przyszła do domu niespodziewanie. Rodzina mnie wspiera, ale i tak brak mi pomysłów nie tylko na robótki. Pomódlcie się za duszę św. pamięci Marka.
niedziela, 21 stycznia 2018
Melanżowa chusta.
Oczka łańcuszka i podwójne słupki wystarczy umieć szydełkować, żeby wykonać taką chustę. Robiłam ją szydełkiem nr
1,75, melanżową włóczką, w jedną nitkę. Wzór byłby bardziej widoczny z
gładkiej włóczki, ale ta pstrokacizna pasuje do wcześniej zrobionych czapki i mitenek.
Wymiary chusty: 129cm/86cm/86cm/60cm.
Wzór wzięłam z sieci. Na schemacie dorysowałam w piątym rzędzie 4
oczka łańcuszka, bo nie były widoczneKoronkę brzegową zrobiłam podobnie, jak w chuście koloru bordo, tylko słupki są podwójne. http://iwonusiowo.blogspot.com/search?updated-max=2017-11-05T06:40:00-08:00&max-results
Dzisiaj wysiadła mi krtań, więc życzenia od wnuków przyjmuję tylko telefonicznie, na pocieszenie delektuję się pysznym czekoladowym ciastem, które wczoraj wręczył mi Krzyś.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, a BABCIE w szczególności !
sobota, 6 stycznia 2018
Czapka zaprojektowana przez pięciolatka i nowy pupilek.
Juluś ma zielony skafanderek z
granatowym wykończeniem. Zrobiłam do niego czapkę nasadzaną, na obwód głowy 53 cm, o głębokości 25 cm. Pompon miał być granatowy, ale wnuczek wyciągnął
z moich zapasów, tej samej grubości żółtą włóczkę i zaprojektował jednobarwny, żółty, a w końcu zdecydował się na kolorowy i poprosił, żeby trochę zwisał. To moja pierwsza robótka w tym roku.
Na okrągłe druty nr 2,5 nabrałam 92 oczka,włóczką w kolorze granatowym. Po
wykonaniu 9 cm ściągacza (2 oczka prawe - 2 oczka lewe) * dodałam
równomiernie 8 oczek i zaczęłam zieloną część czapki wzorem zygzaków, wg
schematu. Raporty liczące po 10 oczek oddzieliłam znacznikami.

Na początku trzeciego zygzaka z oczek prawych, na wysokości 20 cm robótki, zaczęłam zwężać czapkę, zmniejszając liczbę oczek lewych, w każdym raporcie.
W przedostatnim okrążeniu przerabiałam po 2 oczka razem na prawo. W końcu ściągnęłam igłą dziewiarską 30 oczek.
Czapka dzięki szerokiemu ściągaczowi dobrze się trzyma głowy. Lekkie przymarszczenie na górze, przypominające pęk liści w zasadzie wystarczało za dekorację i pod kaptur, ale dla Julka duży pompon był bardzo ważny, długo się zastanawiał, jakie ma mieć kolory.
Na Święta, Sylwestra i Nowy Rok Kacper i Julek przyjechali do nas z takim maleństwem. Kotek Miluś trochę był przestraszony, gdyż poprzedni właściciele sprzedali go wychudzonego i brudnego. Byłam przerażona, że od razu został wykąpany, w szamponie przeciwpchelnym, ale nic mu się nie stało. Początkowo głównie spał. Wyjątkowo mu smakował pasztet mojej roboty, nawet nie dał go sobie pokruszyć, bał się, że mu zabiorę i syczał. Z dnia na dzień nabiera ciała i zaufania. Jego ulubioną zabawą jest bujanie się na zasłonach. Najważniejsze, że chłopcy przestali rozpaczać po nagłej stracie poprzedniego, jedenastoletniego kota.
Na okrągłe druty nr 2,5 nabrałam 92 oczka,włóczką w kolorze granatowym. Po
wykonaniu 9 cm ściągacza (2 oczka prawe - 2 oczka lewe) * dodałam
równomiernie 8 oczek i zaczęłam zieloną część czapki wzorem zygzaków, wg
schematu. Raporty liczące po 10 oczek oddzieliłam znacznikami.Na początku trzeciego zygzaka z oczek prawych, na wysokości 20 cm robótki, zaczęłam zwężać czapkę, zmniejszając liczbę oczek lewych, w każdym raporcie.
W przedostatnim okrążeniu przerabiałam po 2 oczka razem na prawo. W końcu ściągnęłam igłą dziewiarską 30 oczek.
Czapka dzięki szerokiemu ściągaczowi dobrze się trzyma głowy. Lekkie przymarszczenie na górze, przypominające pęk liści w zasadzie wystarczało za dekorację i pod kaptur, ale dla Julka duży pompon był bardzo ważny, długo się zastanawiał, jakie ma mieć kolory.
Na Święta, Sylwestra i Nowy Rok Kacper i Julek przyjechali do nas z takim maleństwem. Kotek Miluś trochę był przestraszony, gdyż poprzedni właściciele sprzedali go wychudzonego i brudnego. Byłam przerażona, że od razu został wykąpany, w szamponie przeciwpchelnym, ale nic mu się nie stało. Początkowo głównie spał. Wyjątkowo mu smakował pasztet mojej roboty, nawet nie dał go sobie pokruszyć, bał się, że mu zabiorę i syczał. Z dnia na dzień nabiera ciała i zaufania. Jego ulubioną zabawą jest bujanie się na zasłonach. Najważniejsze, że chłopcy przestali rozpaczać po nagłej stracie poprzedniego, jedenastoletniego kota.
Miłego świętowania Trzech Króli Wam życzę !
Subskrybuj:
Posty (Atom)


